W dzisiejszej "alei zasłużonych" rower, którego już nie zobaczycie. Na początku lipca zwróciłem na niego uwagę, stał pod Galerią Dominikańską wpięty w stojak, niczym pomnik. Sądząc po uszkodzeniach na pewno przeżył dramat. Stał tam i upamiętniał czyjąś tragedię, został usunięty bo nikt nie bronił jak krzyża ;]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz